Przodotył czy tyłoprzód

Mam bliską koleżankę. Koleżanka ma zupełnie inne podejście do ludzi niż ja, no,  jest bardzo dobrym człowiekiem. A dobrzy ludzie mają to do siebie, że dają się wykorzystywać. Każdy z nas ma swoją wytrzymałość, taką czarną skrzynkę, otchłań, czarną dziurę, w którą chowa swój nadmiar złości do świata. Czytaj dalej Przodotył czy tyłoprzód

Chwalę się…

Nie tak dawno byliśmy zaproszeni na ślub i wesele sąsiadki. Ponieważ z przyczyn niezależnych od nas nie mogliśmy iść na wesele, postanowiłam podarować im w prezencie coś bardziej oryginalnego niż zwykły bukiet kwiatków czy butelka wina wręczana pod kościołem….

Czytaj dalej Chwalę się…

Męski świat, którego nigdy nie zrozumie…

…chociaż się staram jak mogę, żeby to zrozumieć a wszyscy znajomi mężczyźni i wszechświat świadkiem. Cóż…Pozostaje mi tylko podziękować Bozi, że jestem kobietą a więc Najwyższemu niech będą dzięki, że nie jestem facetem. Złośliwi mówią, ze mózg faceta ma o jeden zwój więcej od mózgu kury – żeby nam nie srali po podwórku. Ale to tylko złośliwi.

Czytaj dalej Męski świat, którego nigdy nie zrozumie…

Historia letniej znajomości.

Powroty z wakacji nie należą do przyjemnych. Tak było i tym razem. Powrót z Okuninki/k. Włodawy do Rzeszowa zazwyczaj nie nastręczał większych problemów. Autobus z Włodawy do Lublina a później przesiadka i dalsza podróż Lublina do Rzeszowa. Pierwsza faza trwała niewiele ponad godzinę, po przesiadce kontynuacja podróży to już niespełna 3 godziny. Ale w te wakacje wszystko sprzysięgło się przeciwko nim…. Czytaj dalej Historia letniej znajomości.