Słowo się rzekło….

Gdzie byłam jak tu nie byłam? Szukałam dla nas nowego miejsca na Ziemi

Postanowiliśmy i ruszyliśmy na poszukiwania. Przez kilka tygodni zjeździliśmy Podkarpacie wzdłuż i wszerz. Po kilku eskapadach postanowiliśmy zawęzić poszukiwania rancza do 40 km od rodzinnego miasta. No i oczywiście w przedbiegach skreślałam każdą nieruchomość, która zbyt blisko graniczyła z innym domem. Nie żebym nie lubiła towarzystwa, ale jakoś niespecjalnie mam szczęście do sąsiadów, więc wolę bez… Domy były różne a jeszcze różniejsi właściciele. Aż któregoś dnia pojechaliśmy zobaczyć nieruchomość, która wystawiona była na sprzedaż już od roku. Zaintrygowała mnie wielkość działki, bliska odległość od miasta. Zniechęcała cena, i dom w totalnej ruinie. Po wejściu na posesję zaniemówiłam. Niespełna 2 km od granic miasta! Oglądałam dom z działką marząc o tym, żeby agent nieruchomości pojechał sobie stąd jak najszybciej, żeby wsiąść do auta i móc krzyczeć KUPMY TOOOOO!!!  Działka olbrzymia, ponad 80 arów, widok powalający na kolana. Właścicielka zgodziła się zejść z ceny do naszych finansowych możliwości. Już podpisaliśmy umowę warunkową u notariusza. Czyli zaczynamy nowy rozdział w życiu. Tak, wiem, na pewno nie jestem normalna. Kocham remonty!! I nie pozwolę nikomu zepsuć tego szczęścia

 

 

 

 

A taki  będziemy mieć widok z okna

21 odpowiedzi do “Słowo się rzekło….”

  1. A więc życzę Wam, żeby się wszystko ułożyło zgodnie z Waszymi planami. A to ma być “letnia rezydencja” czy zasadnicze miejsce zamieszkania? Bo wiesz, teoretycznie 40 km od miasta do którego musisz codziennie dojeżdżać do pracy przez 11 miesięcy w roku to niby jest niedużo – niedużo gdy jest dobra pogoda i gdy droga do miasta nie jest pomiędzy 33 a 50 w kolejności odśnieżania zimą.
    A tych problemów nie złagodzi nawet najpiękniejszy widok z okna.
    Miłego;)

    1. Na razie letni , docelowo ma to być całoroczny dom. I nie jest oddalony 40 km od miasta tylko niespełna 2 km. 40 km od miasta szukaliśmy swojego miejsca . Ten widok złagodzi wszystko

  2. Odebrało mi mowę! Po prostu odebrało! Siedziałabym z otwartą gębą, ale mam od wczoraj gumeczki, które domykają mi japę (górę z dołem). No przecież to jest absolutnie arcy niesamowite! Nie wiem, czy bardziej zazdroszczę (ale to taka zdrowa zazdrość), czy cieszę się razem z Wami. Absolutny CZAD!!!

  3. Pokaż więcej plisss… kocham stare domy do remontu 🙂 Jakie to szczęście ze starego tworzyć nowe-swoje i po swojemu! Powodzenia!

  4. No ekstra! Udało się. Cieszę się razem z Tobą. Niech tylko nikt Ci tego szczęścia nie zepsuje i niech to będzie dobre miejsce dla Was. Remontuj i zdaj relacje, jeśli możesz ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *