Życie? Życie jest nie fair !!

Mając lat tyle co mam, powinnam już znać tą prawidłowość i  wiedzieć,  że tak jest ale po raz wtóry się we mnie zagotowało.

Życie jest nie fair !!

A o co mi się rozchodzi?? No a o niesprawiedliwość jawną. Upiekłam bułki – takie chrupiące wyrośnięte i pachnące.

 

 

Synek zapytał się czy może sobie je zawładnąć na drugie śniadanie. A proszę – po to piekłam, żeby jeść.

I kiedy po kilku minutach przyżeglowałam do kuchni do moim oczom ukazał się taki widok…

A uprzedzam, że dziecię me nie pracuje w kopalni i  nie wybierało się tyrać do kopalni na szychtę. Nie szedł też zamiast konia w polu orać.

Ale za biurkiem z komputerem. Gdybym tak się odżywiała to musiała bym maratony dygać codziennie żeby to spalić albo do 100 kg bym  dobiła !!! 

To nie jest w porządku. On może a ja nie !!! A na koniec bezczelnie zapytał swą zdołowaną matkę

-„WIESZ DLACZEGO FACECI NIE MAJĄ CELLULITU?”

Odpowiadam głupkowato:

-„NIE WIEM”

-„BO IM NIE DO TWARZY”

Zabiła bym, ale to moja krew, mój jad i moja złośliwość.

 

63 Replies to “Życie? Życie jest nie fair !!”

  1. mezczyzni generalnie moga pochlonac wiecej (do pewnego wieku….ale jesli nie bedzie nad tym czuwal (ze kiedys to sie zmieni) to czeka go los pulchnego pana po 30-stce..(znam takie pzypadki) 😉

  2. Ja – dopóki nie zaszłam w ciążę : mogłam pochłaniać a pochłaniać… i to o różnych porach dnia i nocy… teraz już tak nie mogę .. bo wyglądałabym jak ta Pani ze zdjęcia, pozdrawiam 🙂

    1. No … mój synuś raczej w ciąże nie zajdzie – ale mu uzmysłowiłam co się stanie jak przestanie prowadzić aktywny tryb życia a będzie pochłaniał dalej takie sterty jedzenia

  3. Teraz ile razy przejdzie mi przez myśl chęć zabicia mojego jedynego(wierz mi, że byłoby za co), to przypomnę sobie Twoje słowa:"moja krew, mój jad i moja złośliwość".

  4. Ja pamiętam jak mój brat kiedyś pochłaniał takie ilości jedzenia i nie było tego po nim widać, teraz mu się zmieniło i uważa na to co je,

  5. Cóż, czasem mam podejrzenie, że panowie więcej jedza, bo jako dzieci, w przeciwieństwie do dziewczynek, nikt ich nie zmuszał do robienia tego jedzenia 🙂

  6. Eh, też tak miałam, do trzydziestki 🙁
    Nawet ciąże tego nie zmieniły.
    A teraz…
    Eh.
    Mój Tomasz nadal tak ma i to faktycznie nie fair.

  7. Sorry, żeby tyle bułek zjeść to trzeba mieć naprawdę koński apetyt. A może on kogoś dokarmia w tajemnicy? Jakiegoś imigranta lub imigrantkę???

  8. W dniu ślubu ważyłam 48 kg.Dziś, czyli 54 lata później ważę 67.Mam Hashimoto , które mi już niemal całkiem zżarło tarczycę.
    Jestem na diecie bezglutenowej i od chwili jej stosowania przestałam tyć, ba nawet ostatnio schudłam. Znalazłam ostatnio ciekawą stronę, szkoda tylko, że jest tam sporo tego, co jako “hashimotka” nie mogę jeść. Zajrzyj tam, warto: http://www.salaterka.pl
    Ale napiszę tam, by mi wynaleźli zamienniki na niektóre składniki.
    Niech się młody tak nie cieszy, jeszcze dużo przed nim i może jednak przytyć.

  9. W dniu ślubu ważyłam 48 kg, dziś 54 lata później – 67 i mam nadwagę.Ale mam Hashimoto , które zniszczyło mi tarczycę.
    Odkąd przeszłam na bezgluten przestałam tyć a nawet schudłam, bo w pełni rozkwitu nadwagi miałam nawet 76 na liczniku.
    Znalazłam ciekawą stronę, http://www.salaterka.pl, przestudiowałam, ale nie wszystko co tam jest nadaje się dla “hashimotek”, choć mnie by takie żywienie odpowiadało.
    Niech się młody nie cieszy, bo życie nie jest fair i gdy przyzwyczai się do dużej ilości jedzenia a z wiekiem zmieni mu się metabolizm tez przytyje.

  10. Noooo, powiem Ci, że pani na zdjęciu to już te swoje 100 kg dawno przekroczyła 🙂
    A te bułki – faktycznie jak na pole do pługa!
    Młody jest to jeszcze spala, ale różnie to bywa jak będzie starszy. 🙂
    Z kawałów tego typu:
    – dlaczego kobiety się malują?
    – bo są takie brzydkie…
    Ufff, myślę, że czas wymyślić więcej takich kawałów na facetów. :))

  11. Umie się Młody urządzić- góra chrupka, pyszna, też ją wolę:) Ale chyba nie składał razem tych “gór”? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić konsumowanie takiej poskładanej buły. No chyba, że jad po mamusi płynie z ogromnej paszczęki. Następnym razem upiecz same “góry”, będzie miał mniej roboty.

  12. Oj uwielbiam takie chrupiące bułeczki, choć staram się ich unikać, bo pieczywo białe, pszenne podnosi bardzo u mnie glukozę we krwi.

    1. Zdaję sobie sprawę, że bułki mają wysoki indeks glikemiczny ale młody facet ma takie problemy egzystencjalne w niskim poważaniu

  13. Też uważam to za jawną niesprawiedliwość. Pracuję z koleżanką, która jada same niezdrowe rzeczy, po śniadaniu wsuwa wafle w czekoladzie lub pół czekolady, nie spaceruje, sportu nie uprawia, a chuda jak palec… i jak żyć?

    1. Bo nikt nie powiedział że ma być po równo – i to nie jest w porządku 🙂 Tej czekolady zazdroszczę Twojej koleżance 🙂

    1. Nauczyło i to nie raz. Ale jeść lubię i nie rozumie dlaczego jeden może opychać się bezkarnie a inny puchnie od nadmiaru powietrza 🙂

        1. Ale wiesz, że z medycznego punktu moje upuchnięcie jest problematyczne pod względem zdrowotnym…. Reszta mnie gila. Ale żal pozostaje żalem że nie mogę tak dużo

  14. Też mogę jeść wszystko ile tylko zmieścić się da i nic po mnie nie widać 😀 Jak zaczęłam pracę w pizzerii i zaczęłam tym samym jeść co dzień pół pizzy na obiad to myślałam, że jakoś w końcu przytyję, ale nic z tego 😀 Także muszę korzystać ile się da, bo kto wie, kiedy mi się odmieni 😀

  15. To prawda, my kobiety dbamy o diety, ciało itp. żeby podobać się facetom, ale oni jak gdzieś im tłuszczyk wystaje nie robią z tego dramatu

  16. Też całe życie się z tym zmagam! Trenuję, jem zdrowo, a i tak dziewczyny nie robiące nic w tym kierunku i pochłaniające miliony kalorii nie dość, że nie tyją, to jeszcze są szczuplejsze 😛

  17. O jaaaaa! Dziękuję za to zdjęcie :)) Już nie muszę się odchudzać, bo przy tej pani to ja baletnica jestem :D:D
    Jakie cudne bułeczki! Weź wrzuć jakiś przepis, albo mi wyślij proszę, mamy ostatnio fazę na robienie takich wypieków, chociaż chlebek żytni nie przypadł mi do gustu, lepiej chyba mieszać mąkę, albo z innej zrobić.
    Twoje dziecko jest urocze! Dogadałabym się z nim, bo ja całe życie wyjadałam same “spody” od bułek :D:D
    Pozdrowionka

  18. Dobrze, że nie jestem Twoim dziecięciem…;o) Apetycik zawsze mi dopisywał, a przebicie 50kg witałam entuzjastycznie (ponoć szkoda na mnie baterii w wadze)…;o)

  19. Etam. Po gŁośce nie zostałaby nawet blacha do pieczenia, a ciągle to chuchro. Ja zaś tylko na okruszki popatrzę i dycha doskakuje nad paskiem:)))

    1. Czyli jest jakaś sprawiedliwość dziejowa na tym łez padole!! Facet pomysli o słodyczach i puchnie!! Ale super,,,, Nie żebym mściwa była ale……….. dooooobrze Ci tak!!

  20. to kara za to, że tak mało bułek pieczesz – na krótkim blacie się zmieściły i to nie piętrowo. każdy wie doskonale, że CIEPŁE BUŁKI ZJADAJĄ SIĘ SAME. i nigdy ich nie jest za dużo. po czym tu cellulitu się nabawić? przystawka dietetyczna…

  21. Ja tam za jedzeniem średnio przepadam. Szkoda, że nie da rady samą herbatą żyć. Jak rzuciłam mięso schudłam prawie 10 kg i sie sobie nie podobałam, a przytyć ni huhu nie mogłam.
    A celulit to chyba z powietrza się bierze, taką mam teorię 😀

  22. Wiesz, Twój syn żartował, ale to może być dobry trop. Może nie powinnyśmy się martwić tym celulitem :)) Ja swoim się nie przejmuję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *