Takt i kurtuazja to moje drugie imię

Koleżanka wpadła do mnie jak chmura gradowa.

Wściekła i dysząca. Zioniejąca jak parowóz z czasów mojego pradziadka. Miała nową, niezbyt trafnie dobraną fryzurę. Ba, wyglądała jak oszołom. Zauważyła, że się na nią bezpardonowo lampię. Ale ciągle taktownie milczałam. Rzuciła torebkę na krzesło i rzekła

 – NIE CHCĘ O TYM GADAĆ!! 

Robiłam kawę nadal rzucając spojrzenia przez stół. No ale oczywiście Jaga to ja…Takt i milczenie uważałam za zakończone. Chyba długo nie potrafię trzymać języka za zębami. Pocieszyłam ją:

 – NIE PRZEJMUJ SIĘ. Odrosną. A kolor się spłucze.

Popatrzyła na mnie jak na debila, zaczęła się jej trząść broda i wybuchła:

– Mój skretyniały mąż wydał wszystkie oszczędności przeznaczone na wakacje, i to na co? Na NOWY TELEWIZOR!! Chciałam sobie poprawić humor poszłam do najdroższego fryzjera w mieście. – TO SE QRWA POPRAWIŁAM…

 

Czy ja zawsze muszę palnąć jak krowa o beton? Umiejętność pocieszania koleżanek bezcenna, za wszystko inne zapłacisz kartą…

106 odpowiedzi do “Takt i kurtuazja to moje drugie imię”

  1. Teraz koleżanka spędzi wakacje przed wypasionym telewizorem, w nieudanej fryzurze, to też jest coś warte, pod warunkiem, że będzie można pooglądać ciekawsze rzeczy, niż mecze.

  2. Chyba by przestał takowy byc moim mężem – nie za fakt kupienia telewizora, tylko za fakt zrobienia tego samemu.A włosy odrosna :):):):):), i co najdroższy fryzjer, to jej :):):):)

  3. No popatrz, a ja płacę całe 17 zł za strzyżenie i jestem zadowolona 🙂
    Koleżanka natomiast chodzi do wypasionego salonu, gdzie liczą stówę za wejście i za każdym razem dwa dni psioczy na swoje włosy, ale czemu nie zmieni? Bo to znany w mieście salon i baaardzo drogi 😉

  4. Etam. Pojdzie w przyszłym roku, a telewizor zostanie! Poza tym i tak poszłaby do tego Miszcza, więc te wymarzone wakacje przesiedziałby w hotelowym pokoju :)) PS. A tak poważnie, to o jaki konkretnie telewizor chodziło?

  5. A bo fryzjerzy z reguły nie słuchają, co do nich mówimy, a taki co się najwyżej ceni, to już dla zasady nie słucha, bo on wie lepiej. Np. idziesz podciąć końcówki, prosisz "tylko 2 centymetry max!". Bankowo utnie tak z 10 cm.

  6. Jak mówią: na przyjaciół można zawsze liczyć… No ale faktycznie pecha miałaś z tym swoim komentarzem. Zdaje się, że na dobre wino musisz koleżankę zaprosić. Niech się dziewczyna zrelaksuje

    1. Nawet nie będę próbować. Jak widzisz w tej materii utalentowaną mnie los uczynił. Betonowe koło ratunkowe? Uprzejmie proszę…

  7. Od razu, na progu, Cię przepraszam, bo ryknęłam śmiechem okrutnym po przeczytaniu…
    Ale jak opamiętanie przyszło, to sobie pomyślałam, że powinnaś zadzwonić do Koleżanki, ale zamiast Ją przepraszać i się kajać, to Jej powiedz, że piękniejszej zemsty nad mężem odprawić nie mogła, a jak by gdzieś razem wychodzili, to nich "nastroszy" tą fryzurę najbardziej jak może…I niech koniecznie założy kieckę, która działa mu na nerwy (każda kobieta ma taką kieckę)…I koniecznie niech ten fakt uwieczni fotką…A fotkę niech postawi przy tym wypaśnym telewizorku…Nawet mecze przestaną cieszyć…;o)
    (Najlepiej by było, gdyby to była imprezka u jego znajomych)…;o)

    1. Położyła mu na widoku paragon z wizyty u fryzjera 🙂 łapał powietrze jak karpik kwitując, że on za tą kasę by miał wejściówki do swojego fryzjera przez półtora roku….|Ale szybko zamilkł.

  8. Hahaha. Może taktownie nie wyszło, ale koleżanka przynajmniej wie, że fryzura nietwarzowa. Biedna w sumie ta Twoja koleżanka. Też nie umiem pocieszać, tylko jak już to się nie odzywam albo plotę banały xD.

  9. Przeczytałam co napisałaś, przeczytałam komentarze i… daj spokój koleżanka sama sobie winna po cholerę poszła do drogiego fryzjera skoro nie była za niego pewna, że poprawi jej humor. Na takie fochy w jej wykonaniu też bym coś głupiego palnęła. Miała iść na zakupy albo do SPA nerwy by uspokoiła. A małżonek to samolubny debil. Pozdrawiam ciepło 😉

  10. Fajnie było sobie odświeżyć, takie wpadki czasem się zdarzają.
    Ja ostatnio nie wiem jak mówić do uczniów : przyszła babcia, czy mama, jedno i drugie śliskie dzisiaj…

    1. Jeszcze trochę odświeżeń przed Tobą 🙂 Dawnooo temu kolega mojego ojca miał dzieci w czasie kiedy ja miałam już syna … Więc nasłuchał się bidok DZIADZIU PO CIEBIE PRZYSZEDŁ, NIE PŁACZ DZIADZIU CI KUPI ale on z tego się śmiał – jego dzieci prostowały pomyłki 🙂

  11. Hmmmmm…. to teraz trzeba to odkręcić. Fryzurę nie gafę-nie napisałaś- ścięła ? Natapirowała? Myślę, że to ona postawiła Cię w głupiej sytuacji z tym fochem na wejściu i miała dość czasu, by od razu powiedzieć, co ją wkurzyło. Ty wróżką nie jesteś, choć Jaga Twoje imię:) Każdemu poleciałoby od razu skojarzenie furii z fryzurą. Mam też wrażenie, że sprowadziła Cię do roli odgromnika przed pójściem do swojego domu. Wyładowała wściekłość u Ciebie. Wyluzuj, moim zdaniem zachowałaś się normalnie w takiej sytuacji, a koleżanka jest przewrażliwiona, bo nie ma takiej fryzury, której nie można by poprawić. Ostatecznie łyse głowy też są piękne:)

    1. Obcięte i zafarbowane – odrosły a kolor się spłukał . Ona nie byłą wściekła na mnie – jak bym zamilkła to ona by opowiedziała co ją gryzie ale ja musiałam wyskoczyć przed szereg …

  12. No i chyba ten telewizor jest kupiony dla niej też. Głupi facet, niemniej ona też w końcu będzie z tego korzystała. To tak na koniec, bo główny powód jej wściekłości m uciekł.

      1. No mnie tezż ale ja wtedy nie do fryzjera, bo efekt byłby pewnie taki sam, jak u koleżanki. Ja wtedy do ogrodu i akcja: “wyładowanie przez kopanie”.

  13. Boszsze, jak nie było wpisów to nie było. A jak się rozpisała, to jeden za drugim! Jak ja mam nadążyć?
    A koleżanka, przepraszam, uważała że jej do twarzy zanim się odezwałaś?
    Było pocieszyć, że zawsze będzie sobie mogła obejrzeć tropikalne wyspy w jakości HD…

    1. O tak – jeden za drugim . Poetka wierszokletka ze mnie. Inteligentna jesteś – dasz radę. Koleżanka nie zauważała ze złości swojej facjaty – wiesz, że drodzy fryzjerzy mają o sobie inne mniemanie, że to nie fryzjer spospoliciały tylko to stylista przez duże S (jak spierdalaj stąd) Po moim pocieszaniu numer jeden w Europie wolałam zamilknąć na chwilę chociaż to nie jest łatwe i nie chciałam mówić jej że na kanale HGTV są programy o rajskich wyspach. Mogłabym być znowu źle odebrana i nie zrozumiana 🙂

    1. Moja wyjechała i przez czas kiedy szukałam kolejnego wyglądałam kolejno jak spaniel, debil, mongoł, solista z Goombay Dance Band , tleniony pudel uciekinier z psychiatryka….

  14. Przecież nie jesteś jasnowidzem, żeby wiedzieć co kumpelę wkurzyło, a że akurat było widać tę fryzurę nieszczęsną, to Ci się skojarzyło. Gorzej gdyby ta fryzura podobała się koleżance, ale ona była tylko fragmentem zemsty za ten telewizor. Mam nadzieję, że droga a nieudana fryzura, nie będzie jedyną karą dla męża.
    Zemsta jest wprawdzie rozkoszą bogów ale my czasem też możemy jej zaznać;))))
    A propos umiejętności fryzjerskich – jeżdżę do fryzjera 105 km OD DOMU.

  15. Hahaha padłam 😀
    Ale powiem Ci, że ja mam inne zdanie niż Ty. Mój szanowny małżonek ma bowiem takie podejście do życia: ostatnio obudziłam się z okropnym bólem w karku. Nic nie pomagało. Stwierdził więc, że potrzebny mi jeszcze większy ból, najlepiej czegoś innego, żeby ten przestał mi dokuczać. I co? No miał chłop rację. Siedzę sobie w czwartek w pracy, a on mi pisze smsa, że być może teściowie do nas w piątek (czyli dziś) przyjadą. Oplułam ekran (siedziałam przed kompem akurat) słysząc te cudowne wieści. Cały dzień kręcił się wokół tego przyjazdu. Wieczorem zdałam sobie sprawę z tego, że zaraz…. przecież miałam jakiś tam ból w barku, czy coś. Ale jakoś tak niepostrzeżenie minął. Nawet nie wiem kiedy.
    Także do brzegu, do brzegu, już tłumaczę o co mi chodzi. Jesteś wspaniałą koleżanką i świetnie ją pocieszyłaś. Odwróciłaś jej myśli, jej uwagę od problemu telewizora, który przy nieudanej fryzurze od drogiego stylisty jest tylko maleńkim wybrykiem ze strony ukochanego. Przecież kupi popcorn i można spędzić cudowny wieczór razem i … no nie wiem filmem? piłką nożną?
    Źle się oceniłaś…

    1. No tak – wyrwać bezboleśnie włosa waląc równocześnie pięścią w łeb – nie czujesz wyrywanego włosa tylko grzmotnięcie w czachę – mówisz, że tak zadziałałam ? Możesz mi gratulować – Pięknie Jaguś pięknie

  16. Syn mi powiedział to całkiem niedawno?:
    -Gdybym przypadkiem był chory na raka, nawet nie próbuj mnie pocieszać, bo szybciej zejdę-
    Niestety tak mam…

    Ale, ale koleżanko jesteś szczera, to się ceni.
    Gdy ją zrobiłam sobie czerń wszystkie moje znajome i koleżanki powtarzały, jak mantrę
    -Wiesz, tAK inaczej!-
    To nic, że czułam się, jak gówno w lesie, na prawdę, to nic….

      1. Można by powiedzieć, że tyłek uratowałaś znajomej, gdyby chodziło o włosy w tym miejscu….
        Przez 6 miesięcy przechodziłam metamorfozy z czerni po wiśnię, pomarańcz żółty i blond
        A wystarczyło powiedzieć
        Zostań przy blondzie??

  17. Nie no, nowy telewizor fajna sprawa (choć tv nie oglądam), ale wszystkie pieniądze przeznaczone na wakacje?! Wkurzyłabym się i to nieziemsko. Tylko może nie poszłabym do fryzjera, tylko… kufa, nie wiem, co bym zrobiła. Poza awanturą. Trzeba to przemyśleć na zaś, żeby być przygotowaną w razie czego 😉

    A tam takt taktem. Zdarza się każdemu.

  18. No to “se” poprawiła… 🙂 Przepraszam, ale zupełnie nie widzę sensu w poprawianiu sobie humoru poprzez takie eksperymenty (i to na własnych włosach). Już prędzej poprawiłabym sobie humor również kupując coś, czego teoretycznie domowy budżet nie uwzględniał. ;))) Na przykład… Hm… Weekendowy wypad do SPA z przyjaciółką (w pięknych okolicznościach przyrody z wyłączoną komórką)? 😉

Pozostaw odpowiedź Anna S. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *