Chwalę się…

Nie tak dawno byliśmy zaproszeni na ślub i wesele sąsiadki. Ponieważ z przyczyn niezależnych od nas nie mogliśmy iść na wesele, postanowiłam podarować im w prezencie coś bardziej oryginalnego niż zwykły bukiet kwiatków czy butelka wina wręczana pod kościołem….

 

No i  zaczęłam kombinować, plątać i owijać. Udało się. Byłam zadowolona z dzieła, tym bardziej, że robiłam to po raz pierwszy.

 

 

A oto i pan młody gotowy

A ponieważ poszło mi tak dobrze zrobiłam jeszcze jedną.

Tu nie mogłam się zdecydować na nakrycie głowy dla butelki, ale w końcu założyłam czapkę. A z resztek koronki zrobiłam dwa flakoniki. Butelki były przeznaczone na  śmietnik. A tak mają drugie życie.

Kot był też zachwycony 🙂  Uwielbiam takie robótki.

24 odpowiedzi do “Chwalę się…”

  1. Fajne!!!! Jest powód do chwalenia się. Wyrzucić łatwo, ale dać rzeczy drugie życie- nie.
    Materiałem nie ozdabiałam, na ogół „dekupażowałam”- nie butelki ale słoiki szklane lub plastikowe- niektóre przeprowadziły się wraz ze mną do Berlina.Np. plastikowa butelka po ramie służy jako ozdobny pojemniczek na…koperek.
    Miłego;)

    1. Próbowałam dekupażu , ale co jakiś czas robię co innego 🙂 Mam takich funkcjonalnych drobiazgów w każdym kącie. 🙂 to koszyk na piloty, to pojemnik na papier toaletowy, świeczki, doniczki 🙂 lubię to A Ty teraz z jedną niesprawną ręką, biedna jesteś, bo nic takiego nie możesz robić

  2. Pewnie też bym uwielbiała, gdybym miała kiedy się tym zajmować… Nie pozostaje mi nic innego, jak wyjść za mąż i dostać coś od Ciebie 🙂

    1. eeee… jak bardzo będziesz chciała to i bez zamążpójścia Ci zrobię, i nawet coś z domowego wyrobu wleję do środka

  3. Czarowałaś i wyczarowałaś! Te butelki są superobłędne! A ta czerwona to jak kardynał wygląda;-) I kić też zachwycający:-) Ja bawię się w drutowanie, dla się kapcie, dla siostry czapa do nowego okryjgrzbietu ale nie mam futerka co by mi włóczki plątał także…nuda;-)

    1. 🙂 a ja drutów czy szydełka nie potrafię nawet trzymać w rękach, więc podziwiam 🙂 A futra mam trzy więc zawsze któremuś się zachce psocić

  4. widzisz… bo te butelki wcale nie były na śmietnik, tylko na prezent. musiały chwilkę poleżakować, ale wyszło im to na zdrowie. bardzo zmyślna jesteś. podziwiam niezawistnie.

    1. W internetach znalazłam takie cuda, podglądnęłam jak zrobić , ot i cała magia. Sama nie mam za grosz zmysłu artystycznego i twórczego więc jest mi potrzebny wzorzec 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *