W prawo czyli w lewo?

Ostatnio jadąc przez Polskę, mąż jadący jako pasażer a znający miasto, przez które właśnie przejeżdżaliśmy, pewnym tonem każe zmienić mi pas.

Pokazując ręką ewidentnie prawą stronę, powtarza jak katarynka

„SKRĘCAJ W LEWO, SKRĘCAJ W LEWO!!”.

Jakoś mało odporna jestem na takie sytuacje więc syczę przez zęby

„to gdzie mam jechać do cholery!!!???” 

No a Duży rozładowując awanturę wiszącą w samochodowym ciasnym wnętrzu, śmiejąc się mówi „SKRĘCAJ, SKRĘCAJ, TYLKO NIE W TO LEWO”….  no to więc pojechaliśmy w prawo.

 

 

 

66 odpowiedzi do “W prawo czyli w lewo?”

  1. Oj tam, oj tam. Mnie też to się zdarza. Pokazuję wyciągam lewą rękę i każę skręcić w prawo (lub na odwrót). Nic wielkiego, jak słowa nie nadążają za mózgiem (lub na odwrót). Genialni (ha, ha, ha) tak to mają.Po rpostu rzeczywistość nie trzyma się kupy:)

  2. mój Adam pokazuje lewą ręką w lewo a mówi "tam na prawo" więc jestem całkowicie przyzwyczajona i uodporniona na takie sytuacje- przecież to nie jego wina że coś tam ma w mózgu poprzestawiane:)

  3. Przypomniało mnie się, jak robiłam prawo jazdy, często myliłam kierunki, a pan instruktor mówił, że u kobiet to normalne.
    Pozdrawiam Jago. Ps. Jestem teraz na blogspocie. Klik w Pani O. tam są linki do moich blogów. Zapraszam Cię serdecznie.

    1. Nie przepadam jeździć po mieście którego kompletnie nie znam – kiedyś nie ufałam żadnym nawigacjom ale jak widać i ta najbardziej zaufana zawiodła :)) co ta za magia z tą lewoskrętną witaminą C ?

  4. Kierowca do pasazera, zblizajac sie do przejazdu kolejowego:
    – Jak tam sprawy?
    – A dziekuje, wszystko w porzadku.
    Tymczasem z prawy nadjezdzal pociag.
    Nie przezyli.

    1. Prawo to prawo a lewo to w drugą stronę…. moje doświadczenia w tej materii są inne – zazwyczaj tylko faceci mylą strony , kolory rocznice i inne daty 🙂

  5. Dobrze że nie mam prawka 😀 a poważnie ja nigdy nie odróżniam momentalnie prawej od lewej wiec pewnie pojechałabym od razu dobrze ;D

  6. Mamy Znajomą, która jeździ tylko w prawo…Żeby dojechać do sklepu po drugiej stronie ulicy, objeżdża całe Miasto…;o) To jest dopiero dysfunkcja !! ;o)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *