Przodotył czy tyłoprzód

Mam bliską koleżankę. Koleżanka ma zupełnie inne podejście do ludzi niż ja, no,  jest bardzo dobrym człowiekiem. A dobrzy ludzie mają to do siebie, że dają się wykorzystywać. Każdy z nas ma swoją wytrzymałość, taką czarną skrzynkę, otchłań, czarną dziurę, w którą chowa swój nadmiar złości do świata. Czytaj dalej Przodotył czy tyłoprzód

Chwalę się…

Nie tak dawno byliśmy zaproszeni na ślub i wesele sąsiadki. Ponieważ z przyczyn niezależnych od nas nie mogliśmy iść na wesele, postanowiłam podarować im w prezencie coś bardziej oryginalnego niż zwykły bukiet kwiatków czy butelka wina wręczana pod kościołem….

Czytaj dalej Chwalę się…

Męski świat, którego nigdy nie zrozumie…

…chociaż się staram jak mogę, żeby to zrozumieć a wszyscy znajomi mężczyźni i wszechświat świadkiem. Cóż…Pozostaje mi tylko podziękować Bozi, że jestem kobietą a więc Najwyższemu niech będą dzięki, że nie jestem facetem. Złośliwi mówią, ze mózg faceta ma o jeden zwój więcej od mózgu kury – żeby nam nie srali po podwórku. Ale to tylko złośliwi.

Czytaj dalej Męski świat, którego nigdy nie zrozumie…

Historia letniej znajomości.

Powroty z wakacji nie należą do przyjemnych. Tak było i tym razem. Powrót z Okuninki/k. Włodawy do Rzeszowa zazwyczaj nie nastręczał większych problemów. Autobus z Włodawy do Lublina a później przesiadka i dalsza podróż Lublina do Rzeszowa. Pierwsza faza trwała niewiele ponad godzinę, po przesiadce kontynuacja podróży to już niespełna 3 godziny. Ale w te wakacje wszystko sprzysięgło się przeciwko nim…. Czytaj dalej Historia letniej znajomości.

Przyjaźń

Przyjaciółki i koleżanki miałam od zawsze. Nigdy nie miałam problemów z nawiązywaniem kontaktów, więc jakoś na samotność nigdy nie cierpiałam. Zdaję sobie sprawę, że mój charakterek nie należał nigdy do łatwych, więc tym bardziej, cenię sobie ludzi, którzy znosili i znoszą mój żywiołowo-wybuchowy temperament. Ale jedna taka długoletnia „przyjaźń” wylazła mi bokami i długo nie mogłam się otrząsnąć z resztek syfu.

Czytaj dalej Przyjaźń

Bez ogródek, bez owijania w bawełnę, dostępnie, jasno, kawę na ławę, komunikatywnie, łatwo, łopatologicznie, niewyszukanie, przystępnie, w uproszczeniu i wprost

 

Dopadło mnie przesilenie wiosenne. Nadmiar świeżego powietrza nie zawsze i nie każdemu wychodzi na zdrowie. Ale stwierdziłam, że chociaż trochę odgruzuję po zimie chałupę i zaczęłam wiosenne porządki. No i smutne refleksje mnie naszły. No może nie smutne….Ale  po prawdzie realne. Prawda boli i często jest okrutna.

 

Czytaj dalej Bez ogródek, bez owijania w bawełnę, dostępnie, jasno, kawę na ławę, komunikatywnie, łatwo, łopatologicznie, niewyszukanie, przystępnie, w uproszczeniu i wprost

Psi foch

 

A tak – mój pies płci żeńskiej strzela fochy. I to jakie miewa humory. Nie mówimy tu o zmanierowanym pudlu, ratlerku, mopsiku czy innej zdeformowanej rasie koto-psów (nie mam na celu ubliżania ich właścicielom, lubię wszystkie stworzenia czterołapne, ale nie każde z w/w bym chciała na własność, jako zwierz domowy). Mówimy tu o pełnokrwistej suce Czytaj dalej Psi foch

Dlaczego ??

?

Bo zawsze marzyłam o pisaniu pamiętnika, ale jako dziecko z niezdiagnozowanym ADHD zawsze miałam „coś” co mi przeszkadzało. Każdy zeszyt przeznaczony na pisania pamiętnika paliłam, bo….miał jeden lub dwa wpisy. Lubię pisać, Czytaj dalej Dlaczego ??